Bernstein i Foss

Słynny dyrygent, a okazjonalnie również pianista Leonard Bernstein (ur. 1918) jest twórcą zarówno programowych symfonii, jak i musicalów, wśród których West Side Story zdobyła duże powodzenie. Z innych dzieł Bernsteina na wzmiankę zasługują: / Symfonia „Jeremiah” (1944), Hashkivenu na głos kantora solo, chór i organy (1945), Symfonia „Age of Anxiety” na fortepian i orkiestrę (1949), napisany w ciągu miesiąca musical Wonderful Town (1951) i III Symfonia „Kaddish” (1963).

 

Bernstein jest również wybitnym popularyzatorem muzyki. Lukas Foss (ur. 1922), kompozytor pochodzenia niemieckiego, jest niezwykle silną indywidualnością popartą wielką mu­zykalnością, sprawdzoną (jak w wypadku Bernsteina) działalnością praktyczną (wy­stępuje także jako dyrygent). Foss (właśc. Fuchs) wyjechał w r. 1937 z rodzicami do Ameryki, tu studiował w Curtis Institute w Filadelfii, w Ameryce był też jakiś czas uczniem P. Hindemitha. W latach 1944—1950 był pianistą koncertującym przy bo-stońskiej orkiestrze symfonicznej. W r. 1953 wykładał na Uniwersytecie Kalifornij­skim w Los Angeles, gdzie zorganizował (1957) eksperymentalny Improvisation Chamber Ensemble. W latach 1963—1970 był dyrygentem Buffalo Symphony Orches­tra i współdyrektorem Buffalo Center of the Creative and Performing Arts.

 

Foss reprezentuje w nowej muzyce talent uniwersalny, wyrażający się we wszystkich możli­wych kierunkach. Po dość długim okresie eklektyzmu Foss, wyczuwając całą jałowość tego kierunku, dokonuje szeregu eksperymentów, szczególnie w zakresie improwiza­cji. Już w Time Cycle czy Echoi pojawia się wiele innowacji w dziedzinie rytmiki (niekiedy bardzo złożonej) i faktury (częściowo niekoordynowanej, swobodnej). W dalszych utworach posługuje się nieokreślonością jako komponentem formy. Kom­pozytora interesują akcje i reakcje muzyków: i tak np. w utworze Phorion na orkiestrę (Phorion znaczy „dobro ukradzione”, partytura przejmuje w szczegółach sola Partity skrzypcowej E-dur Bacha) poszczególne instrumenty grają niesłyszalnie, niemal bez­dźwięcznie, i tylko wtedy, gdy dyrygent zwraca się ku jakiemuś instrumentowi, dany instrument ożywia się, otrzymawszy impuls od dyrygenta. Z czasem pojawiają się nowe koncepcje, które są znacznie ważniejsze niż samo tworzywo. Doprowadzają one Fossa do utworów takich jak Geod-Non Improvisation na chór i orkiestrę ( 1969). Jest to —jak podkreśla kompozytor — muzyka bez początku i końca, bez rozwoju.

 

Orkiestra jest podzielona na cztery grupy: każda z nich przedstawia własną muzykę, która pojawia się jakby z oddali. Jak powiada autor — nic się nie dzieje; słuchacz nie może żądać ani nauki, ani emocji, ani przyjemności, winien słuchać tej muzyki tak, jak się słyszy przyrodę.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.